get the water right down to your socks

14.01.2012 / (3)

Przystojny nowy współlokator skutecznie odwraca moją uwagę od tego, na czym powinnam się teraz skupiać. Całki, macierze, definicje przedsiębiorstwa i zarys historii gospodarczej Polski odkładam na którąś z mniej używanych części mózgu, wolę skupić się na tym, żeby nie rozgotować makaronu podczas wspólnego gotowania obiadu. Potem kawa i perfidnie ukradziony pozostałym współlokatorom sernik. Zamiast mocnej kawy przy nauce na tysięczne z kolei kolokwium - białe wino i Szklana Pułapka na DVD.

Życie znów jest dobre